Zacznij od siebie. Pokochaj samotność.

by kompas

Zacznij od siebie. Pokochaj samotność.

by kompas

by kompas

[ Pewien zagubiony, pogrążony w zwątpieniu *turysta spotkał nad strumykiem wesołego **podróżnika. Ucięli sobie pogawędkę, w promieniach Słońca. ]

Turysta:
Jestem smutny. Mam genialny produkt, który pozwala się samemu wyleczyć, z każdej
choroby,.. Chcę, by skorzystali z niego wszyscy ludzie na świecie, ale nikt go nie chce.. Co mam zrobić?

Podróżnik:
Nie trafiaj do wszystkich, tylko do jednostek, zacznij od siebie.
Pokochaj samotność.

Turysta:
Dlaczego?

Podróżnik:
Bo większość tylko mówi o zmianach, ale nie dąży do nich, niby chcą zdrowia, ale nie chcą wyjść poza granice swoich uprzedzeń…

Turysta:
To jakiś absurd. Wyjaśnij proszę.

Podróżnik:
Większość jest na etapie picia gazowanych odrdzewiaczy do stalowych rur.
Większość myje zęby pastą, która powoduje, że w konsekwencji te zęby im wypadają
szybciej.
Większość leczy się takimi metodami, które powodują, że to leczenie jest, jak kiedyś żona:
„dopóki śmierć nas nie rozłączy”.
Jeśli nadal chcesz trafiać ze swoim przekazem do większości, to cofnij się ze swoim
rozwojem: rok, dwa, może 10-15 lat wstecz.

Turysta:
Cooo?! Chyba sobie żartujesz?

Podróżnik:
Zapytałeś, odpowiedziałem.

Turysta:
Jak mam to rozumieć?

Podróżnik powtórzył:
Nie trafiaj do większości, tylko do jednostek, zacznij od siebie.
Pokochaj samotność.

Turysta:
Jak to zrobić?

Podróżnik:
Stań się podróżnikiem, a nie turystą.
Kup kompas osobisty i zacznij go dopełniać. Podążaj drogą samorealizacji.

Turysta:
Ile kosztuje kompas?

Podróżnik:
77 złotych.

Turysta:
Drogo.

Podróżnik:
Drogo, w stosunku do czego?

[ Turysta oniemiał, ale jednocześnie poczuł, że to najlepsze co może kupić w swoim życiu.

Zakłopotany wyjął z dna plecaka swój portfel. Zanim to zrobił, przedarł się przez tabletki na nadciśnienie za 40 złotych, wódkę za 30 złotych i colę na „przepitę” za 7 złotych.

Zapłacił i odszedł…

Czuł, że chce wypełniać kompas i stać się podróżnikiem. Przyzwyczajony jednak mocno do swojego stylu życia, zdążył zapisać w kompasie tylko jedno hasło: „Zacznij od siebie, pokochaj samotność”, po czym odłożył kompas na półkę, jak się jednak dalej okazało, nie dożył wypełniania reszty.

Pochłonęła go codzienność. Słowa podróżnika potraktował wybiórczo, wygodnie, przewrotnie jak kapłani treści w tzw. świętych księgach. Otworzył obok szpitala sklep. Sprzedawał chorym, odwiedzającym ich gościom i lekarzom. Sprzedawał m.in. colę i pastę z fluorem, o których powiedział mu podróżnik. Zęby wymienił na sztuczne, co zarobił wydał na leki, oprócz nadciśnienia, dopadła go i cukrzyca. Przynajmniej do szpitala miał blisko. Chciał trafiać do większości, skończył jak większość… Zwątpił nawet w lekarstwo, o którym przecież wspomniał na początku pamiętnej rozmowy…

Minęły lata…. Dom turysty został przeznaczony na licytacje komorniczą. Turysta zadłużył się, biorąc kredyt na otwarcie sklepu, poprzez który chciał trafiać do większości…

Syn turysty, który mieszkał w domu, nic nie wiedział o długach taty. Kiedy oddawał kluczyk komornikowi, w ostatniej chwili pośród kurzu na półce ujrzał kompas.

Komornik prześmiewczo odparł: „weź zostaw sobie ten żółty zeszycik” (…).
Kompas osobisty, prócz wspomnień i reszty długów do spłaty okazał się być jedyną rzeczą, która została mu po ojcu.

Smutny syn turysty otworzył narzędzie, a jego oczom ukazał się wpis:

„Zacznij od siebie, pokochaj samotność.”

Słowa podróżnika, napisane przez ojca poruszyły syna,.. Wziął je do siebie.
Zaczął studiować i wypełniać kompas!
Pokochał samotność. Odkrył siebie, zaczął trafiać do jednostek. Stał się wesołym podróżnikiem, takim, jakiego kiedyś spotkał ojciec. ]

Ciąg dalszy być może nastąpi…

* Turysta nie odkrywa miejsc bo widzi tylko to (albo i nie), co inni chcą mu pokazać.
** Podróżnik odkrywa, patrzy głębiej, chętnie poznaje siebie, nowych ludzi, miejsca i kultury. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *